"The Pretty Killers" part 3

    Znał ten głos. Nie raz już mu przeszkodził. Postanowił odpuścić. Założył srebrną bransoletę. Zniknął, i już nikt nie miał szans go zobaczyć.
    Weszłam za farmerem do obory.
-Tu możesz zostawić konia - powiedział wskazując na pusty boks. Obora była duża, zrobiona z drewna. Kolejny boks zajmowała łaciata krowa, a jeszcze następny zimnokriwsty siwek. W oborze paliło się lekkie światło, albowiem na dworze już zaszło słońce.
-Nazywam się McKenzie. Jesteś od Klary, prawda?
-Tak, Klara to moja ciocia. Panie McKenzie, może mi pan wytłumaczyć tamto..
-Ach, chodzi ci o Pretty Killers? To dosyć długa opowieść, więc rozsiodłaj konia i usiądź na słomie. Ja w tym czasie zadzwonię do Klary że jesteś ze mną.
   
 -Więc tak: legenda mówi, że po naszych lasach ganiają takie typki co to ich nazywają Pięknymi Łowcami. Spotkałem ich parę razy, polowali na moje zwierzęta. Dlatego przed zmiechszem zamykam je w oborze, bo tak blisko raczej nie podejdą.
-Pojawiają się tylko w nocy?- zapytałam, bo przekazał za mało informacji.
-Tak, gdy już jest ciemno. Ogólnie to strzelają z łuków, ubierają się na czarno i jeżdżą konno po lasach, by polować. W bibliotece dowiesz się o nich więcej. Dlaczego nazywają ich pięknymi? Ludzie gadają że to Anioły, ale dla mnie to czyste zło. Ktoś kiedyś widział jak polują. Zabijają taką sarenkę i całują ją w łeb. Z twarzy są odziwo piękni, i wydają się mili. Dla mnie to bzdury. Ganiają stadami, i można byłoby pomyśleć że to jakaś sekta, ale nie: oni są magiczni. Powstali dawno temu, od zawsze tu mieszkali. Jest o noch wiele legend. Także jak mówiłem to czyściutkie zło.Trzy lata temu zabili dziewczynę. Była w twoim wieku. Sara uwielbiała jeździć konno po lasach i szukała ich. Od kiedy opowiedziałem jej o nich, chciała się o nich dowiedzieć więcej i więcej. Stali się jej pasją. Pożerało ją to od środka. Pewnego wieczoru spotkałem ją na głównej drodze. Mówiłem, żeby dziś dała spokój, (miałem złe przeczucia). Lecz ona się uparła, i pojechała. Wtedy ją dorwali, i ciała nie znaleziono.Trochu dziwne, nie?
-Tak, to naprawdę okropne.- przeszedł mnie dreszcz. Byłam tak bliska śmierci?

Komentarze